„Ważne jest by trzymać rękę na pulsie i być sobą” Z liderem zespołu Róże Europy Piotrem Klattem rozmawia Jakub Mikołajczyk

RóżeEuropy

 

Róże Europy to jeden z najważniejszych polskich zespołów lat 90 tych. Utwór Jedwab śpiewany był przy każdym ognisku i grany na każdej dyskotece. Jako pierwszy polski zespół podpisał kontrakt z wytwórnia na miliard złotych a wszystko za sprawą piosenki Jedwab , którą napisał dla swojej dziewczyny. Grają nadal i mają się świetnie . Ich ostatni płyta to „Zmartwychwstanie” , stylistycznie odbiega od dotychczasowej twórczości Róż Europy. Zespół dużo koncertuje przy tym czego efektem są koncert z okazji dnia kobiet w UK!  O muzyce, ostatniej płycie i karierze opowie Piotr Klatt , lider zespołu Róże Europy.

 

Jakub Mikołajczyk – Wasz sukces a w późniejszym okresie wyciszenie końcem lat 90-tych było po części spowodowane sytuacją w polskim „Szołbiznesie” ? Czy to po prostu była decyzja o wycofaniu się z mediów?

Piotr Klatt – Nie graliśmy ponieważ nie było klimatu w nas samych. Granie rock’n’rolla powinno być pasją, hobby, a dopiero później pracą. Jeśli brakuje emocji, wibracji, zanika cieszenie się z najbliższego koncertu, to granie – ponieważ trzeba napełnić michę – jest słabym rozwiązaniem. Lepiej znaleźć inną robotę. Tak ja zrobiłem. To chyba uczciwe wobec publiczności.

Piotr Klatt
JM – Wylansowaliście wiele przebojów, a teraz pracujesz jako dziennikarz w Radiu RDC w związku z czym czujesz się spełnionym muzykiem?

PK – Gdybym raz jeszcze miał wybrać drogę stojąc ponownie w wieku lat 18 przed światem, wybrałbym tę samą … kiedyś myślałem, że za mało, za wolno, bez polotu i radości … teraz jestem pewien, że moje pierwsze półwiecze było idealne dla mnie biorąc pod uwagę mój rytm, zdolności i/lub ich brak, estetykę, poczucie humoru, cechy indywidualne … generalnie dostałem, to na co zasłużyłem …zarówno w pozytywnym znaczeniu, jak i w ramach kary i pokuty za jakieś boki bądź błędne decyzje… zwyczajne życie …  (śmiech)
JM – Na pewno ludzie o niższym poziomie samooceny wylewali na Ciebie bądź zespół „pomyje” w internecie . Jak reagujesz na hejt?

 

PK – Urok netu i sieci. Kwestia przyzwyczajenia. Czasami złość ogarnia, kiedy hejt jest od fanów. Np., że nie szanujemy publiki ponieważ nie dbamy o nagłośnienie… A tymczasem nigdy nie wystawiamy przodów, zawsze na scenie mamy komfort swojego backline’u ale za komfort widowni odpowiada organizator i jego ekipa, bądź wynajęty sprzęt z ludźmi. Zdarzyło się, że nie graliśmy , kiedy wcześniej udało się wyśledzić wtopę, ale też czasami daliśmy się nabrać, kiedy mówiono nam „nie walcie focha, na tym sprzęcie grali Bednarek, Organek, Podsiadło i amerykańscy jazzmani” … no i wpadamy w pułapkę za co dostajemy hejt. Taki hejt dopinguje nas.

 

JM –  „Ugryzłeś” się przy tym czasami w język? Żeby nie powiedzieć za dużo

PK – Rzadko ale czasami tak  ( śmiech)
JM –  Jak reagujesz na komentarze,że Róże Europy to zespół jednego utworu?

PK – Po 33 latach w Różach w ogóle nie reaguje już na jakiekolwiek zaczepki i krytyczne recenzje. Emocje przechowuje gdzieindziej. Konie, Tatry, Puszcza Kampinoska, Warmia i Mazury, Białowieża, Dolny Śląsk, Hel, rower, narty, książki …lubię odprężać się, a nie młotkować z ludźmi ( śmiech)
JM –  Są zwolennicy teorii, że nie powinno śpiewać się o polityce wyłącznie ani o miłości wyłącznie. U Was jest balans zachowany . Czy uważasz, że są tematy , o których nie powinno się śpiewać?

PK – Tematy, których nie czujesz, nie ruszasz. To kwestia uczciwości wobec siebie i potencjalnego odbiorcy.

JM – Piosenka „ Zgorszymy nienormalnych” mimo upływu lat jest bardzo aktualnaa może nawet aktualniejsza. To przykre chyba?

PK – Coś co żyje niekoniecznie musi być przeklęte. Raczej bierze żałość, że bywa nadal haniebne.

JM –  Jak doszło do spotkania z Sobotą? Miałeś jakis inny wkład poza zaśpiewaniem swojego tekstu? Przyznam ,że to bardzo ciekawy efekt. Tym bardziej ,że hip hop nie jest muzyką , którą ja lubie.

PK – Zadzwoniła Ewelina, menago Michała. Zapytała, a ja zgodziłem się. Krótka piłka. Nie widziałem przeszkód, tym bardziej, że mieli mój namiar od mojego frienda z NY, Gregorego Fryca, wielkiego fana polskiego hip hopu. Pojechałem do Szczecina. Spotkałem się z Sobotą i Matheo i odpaliliśmy rekorder. I poszło. Zapłacili za hotel i bilet PKP na trasie Wawa- Szczecin – Wawa. To był deal dla zabawy. Nie dla profitów. A zabawa była z nimi wyborna w studiu. Do dziś mam przyjacielski kontakt z Michałem.
JM –  Piosenka Karimata to moim zdaniem wspaniała piosenka o miłości ale wykonana w zupelnie inny stylu niż znane wszystkim ballady. W latach 60-tych to the Beatles śpiewali o miłości w sposób inny niż dotychczas znany publiczności. Taki był zamysł przy tworzeniu czy to po prostu przypadek sprawił?

PK – Jakiekolwiek konotacje są przypadkowe ( śmiech).  Rytm gitary sam generował słowa. Po prostu magia chwili.

Piotr Klatt 2
JM – Powiedziałeś kiedyś, że „ muzyka między Presleyem a Led Zeppelin jest fundamentem rock ‘n rolla”. Myślisz, że nadal kryją się tak jakieś niedosłyszane dźwięki? Przecież ta muzyka była odsłuchana milion razy .
PK – Gdyby była przejrzysta nie wracałby jak sinusoida co dekadę. Ciągle odkrywamy w niej coś nowego, kreatywnego, pobudzającego do działania, nieokreślonego w czasie i przestrzeni… to tylko rock’n’roll, albo aż rock’roll – jak mawia Marek Wiernik z Radia RDC „ to najważniejsza muzyka ze wszystkich”.
JM – Po wydaniu ostatniej płyty „Zmartwychwstanie” pojawiły się dziwne komentarze, że to nie te same Róże. Płyta, jak wspomniałeś kiedyś, jest inspirowana twórczością Jacka Whitea. Jak myślisz  skąd się bierze, niestety, u ludzi taka niechęć do muzyki ambitnej ?

PK – Ludzie starzejąc się gubią emocje, które towarzyszyły im przed laty … stąd dla nich nasza muzyka, chociaż dojrzalsza i lepiej zagrana, lepiej nagrana …nie jest już tym samym czym była dla nich, kiedy mieli naście lat … teraz, w wieku lat 40/50 nie mogą odnaleźć siebie z młodości w której nas słuchali … to normalne … Też wolę Stonesów do końca lat 70 bardziej niż tych z dekad 80/90 XX wieku.

JM –  Myślisz, ze młodzi artyści mają dziś szanse przedostać się wyżej? Mimo wszelkich serwisów jak Youtube czy Facebook jest jeszcze ciężej moim zdaniem .

PK – Dziś jest więcej pasm transmisji promocji , która nie wymaga nakładów finansowych. Ale też liczba owych pasm powoduje, że nie ogarniesz wszystkiego.  Stąd łatwiej, jeśli trafisz odbiorców ale trudniej jeśli musisz ich szukać w sieci. Sieć jest głębsza i rozleglejsza niż wszystkie oceany świata. Łatwo zgubić azymut. Każde czasy mają swoje uroki i wady. Ważne jest by trzymać rękę na pulsie i być sobą. Polubisz siebie, polubisz ludzi, a oni zaakceptują ciebie.

 

 

9 March at 18:00–22:00

The Underworld Camden

174 Camden High Street, NW1 0 London

11 March at 18:00–1:00

Devonshire Club

6 Harlestone Road, NN5 7 Northampton

12 March at 18:00–23:30

The Musician

42 Crafton Street West, LE1 2DE Leicester

10 March at 19:30–23:30

Met lounge

59 Bridge Street, PE1 1HA Peterborough

Bilety dostępne na www.eventbrite.co.uk

 

 

 

TwitterFacebookUdostępnij

Zostaw Komentarz

Bądź pierwszym komentującym!

Powiadom o

wpDiscuz